poniedziałek, 14 listopada 2011

Be (kurwa) or not to be! Czyli Dzień Świra...

W sumie to czuję się zawieszona. Miałam sprawdzić jak to jest pisać bloga, redagować i obsługiwać go. I tak prowadzę sobie bloga. Tyle, że równie dobrze mogłabym pisać w Wordzie pamiętnik... Pisać dla samego pisania? Po co więc forma bloga? Po co to wszystko? Sądzę, że dla jakiejś perwersyjnej przyjemności oczekiwania. W końcu najsilniejsze uczucie radości ma się tuż przed otworzeniem prezentu;)

A tymczasem, pozostawiając bezpłodne rozterki, przedstawiam pierścionek, który mam nadzieję sprzedać w poniedziałek:D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz