sobota, 26 listopada 2011

Sutaszowe szaleństwo

Ostatnio mam zerową motywację do skupiania się na pisaniu magisterki. Inne, użyteczne społecznie i przyszłościowo czynności, też nie są na tyle zajmujące by się za nie zabrać. Zamiast tego pożytkuję energię na łapkodzieło:)











Coś nie po kolei się te zdjęcia wkleiły. Ale nie poprawiam tego, niech zapanuje chaos:P Powyższa biżuteria to wynik mojego zachwytu techniką sutaszu, ale widzę jeszcze dużo niedoskonałości, które  będę zapewne eliminowała, w trakcie następnych artystycznych ucieczek przed rzeczywistością;)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Be (kurwa) or not to be! Czyli Dzień Świra...

W sumie to czuję się zawieszona. Miałam sprawdzić jak to jest pisać bloga, redagować i obsługiwać go. I tak prowadzę sobie bloga. Tyle, że równie dobrze mogłabym pisać w Wordzie pamiętnik... Pisać dla samego pisania? Po co więc forma bloga? Po co to wszystko? Sądzę, że dla jakiejś perwersyjnej przyjemności oczekiwania. W końcu najsilniejsze uczucie radości ma się tuż przed otworzeniem prezentu;)

A tymczasem, pozostawiając bezpłodne rozterki, przedstawiam pierścionek, który mam nadzieję sprzedać w poniedziałek:D




piątek, 4 listopada 2011

Może być i tak...

W roli Matki - Mama
W roli Córki - Ja
W roli Męża/Zięcia - Mąż/Zięć
W roli Kocicy - Tarka
W roli  Breloczka do Kluczy - Pluszowy Tygrys
W roli Dyni - Dynia
W roli Skarpet - Skarpety
Role poboczne - Mini Dynie, Lustro
Miejsca: Dom, Łazienka (dwukrotnie: rano i wieczorem) i Szafka pod Lustrem

Jednoaktówka dramatyczna, czyli może być i tak:


Może się zdarzyć tak, że przez przedziwne zrządzenie losu będziesz posiadać córkę. Może się zdarzyć tak, że rzeczona córka przygarnie kocicę. Może się los ułożyć na tyle nieszczęśliwie, że Twoja córka pozostawi u ciebie swoją kocicę, pod nic nieznaczącym pretekstem poprawienia komfortu życia kocicy, która woli mieszkać w domu z ogrodem niż w kawalerce bez balkonu (dowodzi to niezbicie, że koty posiadają wyższe potrzeby duchowe). Może się zdarzyć i tak, że kocica posiadać będzie, oprócz wyższych potrzeb duchowych, niezwykle drapieżną naturę i instynkty łowcy. I jeśli posiadasz samochód oraz pasujące do niego kluczyki to może się zdarzyć tak, że nie będziesz posiadała do nich breloczka. I Twoja córka da Ci breloczek, którym może być pluszowy tygrys. A wtedy kocica Twojej córki może zapragnąć zapolować na tygrysa. Może się więc zdarzyć tak, że cały ranek będziesz szukała kluczyków, które nieopatrznie doczepiłaś do pluszowego tygrysa. Może zdarzyć się tak, że poszukiwania zakończysz w łazience, gdzie kocica porzuciła swą zdobycz, na rzecz innej niecnej rozrywki… ale o tym później.

Twoja córka może posiadać oprócz kocicy, męża. I kiedy rzeczona córka zapragnie zaprawić dynię na słodko, zakupi tę dynię i zapomni jej zabrać z Twojego domu do swojego mieszkania, może zdarzyć się tak, że nieopatrznie postawisz rzeczoną dynię, rzeczonej Twej córki na szafce pod lustrem. Jeśli tak zrobisz to dopilnuj, żeby dynia stałą tam sama jedna. Bo jeśli ustawisz wokół niej ozdobne mini dynie, myśląc, że wszystko razem będzie tworzyć miłą jesienno-hallowinową dekoracje, może zdarzyć się tak, że Twoja córka naśle swego męża, by dynię odzyskał. A jeśli nie będzie Cię wtedy w domu, może być i tak, że zięć Twój, a mąż Twojej córki, zabierze wszystkie dynie do mieszkania, w którym mieszka wraz z Twoją córką, by mieć pewność, że wykona zadanie powierzone przez swoją żonę. 

I tak na koniec, dopilnuj, żeby wyprane skarpety z grubej wełny, wisiały poza zasięgiem łap kocicy Twojej córki. Bo może zdarzyć się tak, że zrozpaczona porannym odebraniem ułowionego łupu, w postaci pluszowego tygrysa kocica, może, w czasie Twojej bytności w pracy, ściągnąć skarpety z grubej wełny, zawlec je do wanny i tam rozszarpać.


A tak poza tymi dramatami popełniłam szafkę. To znaczy jej zewnętrzną część:)